Główna Aktualności Masakra w Dworze w Nakielnicy

Masakra w Dworze w Nakielnicy

Dodano: Autor: Emilia Olczak

Dramaty, które dotykają niejednego z nas piszą takie scenariusze, że pozazdrościć mógłby niejeden wybitny reżyser filmowy. Patrząc na historię dworu w Nakielnicy mogę stwierdzić, że część historii jest skazana na zapomnienie i powodem nie jest upływający czas, ale człowiek i jego decyzje.

Nie mam tutaj na myśli pani Elżbiety Pułaczewskiej, wnuczki Leona Zacherta, która w latach 90. wykupiła dwór z rąk państwa. Po 1945 roku majątek został przejęty przez PGR. Pani Elżbieta była kobietą, która na miarę swoich możliwości przez lata podtrzymywała pamięć o tym miejscu i z otwartością przyjmowała osoby zainteresowane jego historią.

Sama przyznawała jednak, że nie dysponowała środkami pozwalającymi na kompleksowe odnowienie posiadłości. Jej opowieści o dawnej świetności dworu pozwalały niemal zobaczyć ją oczami wyobraźni: ogród różany, sad, warzywnik i tętniące życiem otoczenie domu Zachertów. W rodzinie istniał również wyjątkowy zwyczaj. Córkom sadzono lipy, a synom jesiony. Drzewa rosły wraz z kolejnymi pokoleniami, stając się częścią rodzinnej historii i krajobrazu tego miejsca.

Dlatego dwór w Nakielnicy wydaje się szczególnie smutnym przykładem miejsca, które mogłoby ponownie żyć. Nie tylko jako zabytek, ale jako przestrzeń, w której pamięć o jego mieszkańcach, historii i dawnym życiu mogłaby zostać zachowana dla kolejnych pokoleń.

Niestety, ostatnia rzeź drzew na terenie zabytkowego zespołu dworskiego pokazuje, jak łatwo można zniszczyć coś, czego już nie da się odbudować.
– Prace były wykonywane bez pozwolenia, więc ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami daje nam w takiej sytuacji możliwość nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Przepisy przewidują możliwość nałożenia kary od 500 zł do 500 tys. zł. Wysokość kary podlega miarkowaniu zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, a postępowanie zostało wszczęte. Skorzystamy również z art. 108 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, który penalizuje zniszczenie zabytku – mówi dr Anna Michalak, Łódzka Konserwator Zabytków.
Konserwator podkreśla również, że odtworzenie historycznego drzewostanu będzie niemożliwe.

– Nie ma szans na odtworzenie drzewostanu zniszczonego na terenie objętym ochroną. Zostało wyciętych tutaj 150 drzew z terenu objętego ochroną, m.in. lipy, klony, jesiony i akacje. Nieznajomość prawa nie zwalnia nas z odpowiedzialności – podkreśla dr Anna Michalak.

Warto przypomnieć, że park otaczający dwór został objęty ochroną konserwatorską 9 sierpnia 1987 roku i figuruje w wojewódzkim rejestrze zabytków pod numerem 572. Cały teren wokół dworu ma około 8 hektarów, natomiast ochroną konserwatorską objęte są 3 hektary. Wycinka objęła nie tylko teren wpisany do rejestru zabytków, ale również część nieruchomości znajdującą się poza obszarem objętym ochroną konserwatorską.

– Wydział Ochrony Środowiska wszczął postępowanie w zakresie usunięcia drzew bez wymaganego zgłoszenia, a także zniszczenia drzew – mówi Dominika Szutenbach, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Łódzkim. Jak podkreśla, zadaniem urzędników jest teraz m.in. dokładne określenie parametrów usuniętych drzew.

– Naszym zadaniem jest przeliczenie wszystkich wymiarów ściętych drzew. Jeżeli chodzi o gatunki, były to głównie: olchy, graby, topole, dęby i czeremchy – dodaje.

Jak ustalił „Dziennik Łódzki”
„ -Tego typu przestępstwo, jak nielegalna wycinka drzew w zabytkowym parku, zagrożone jest karą do ośmiu lat pozbawienia wolności – wyjaśnia prokurator Emilia Michałowska-Marchewa z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Powołując się na ustalenia Prokuratury Rejonowej w Zgierzu, właścicielką nieruchomości jest 54-letnia córka pani Elżbiety. To ona miała zlecić prywatnej firmie wycinkę drzew, a zapłatą za wykonane prace miało być pozyskane drewno.”

Jeżeli są Państwo spragnieni większej ilości historii dotyczącej dworu w Nakielnicy, zapraszam do przeczytania mojego tekstu „Trzy oblicza tej samej duszy” pod adresem:
www.szczyptaszczescia.com/trzy-oblicza-tej-samej-duszy
oraz do zapoznania się z zarysem historycznym przygotowanym przez Karinę Lisiecką, lokalną archiwistkę prowadzącą stronę na facebooku „Zapach Historii – lokalna archiwistka Karina Lisiecka”.

Martyna Patora

Aktualności