Lista mieszkaniowa jest długa

Z Anną Faliszek kierownikiem Biura Zarządzania Zasobem Mieszkaniowym rozmawiała Krystyna Buda-Sowa.
Czy oddanie 20 nowych mieszkań komunalnych realnie skróci kolejkę osób oczekujących na lokal? Mowa oczywiście o bloku mieszkalnym przy ul. Pabianickiej 81/83, którego budowa za chwilę nabierze realnych kształtów…
-Tak bardzo cieszy nas fakt, iż po 10 latach, które minęły od wybudowania ostatniego bloku przy ul. Machulskiego – nareszcie będzie można zrealizować kolejną inwestycję mieszkaniową, która zasili mieszkaniowy zasób gminy.
Liczymy, iż zgodnie z zasadą pierwszeństwa – większość mieszkań, jeśli nie całość – uda się zasiedlić w ramach tzw. zamiany mieszkań komunalnych. Czyli dotychczasowy najemca, który należycie wywiązywał się z umowy najmu, dbał o lokal i ma odpowiednią zdolność płatniczą – decyduje się na najem lokalu w nowym budownictwie w ramach poprawy warunków mieszkaniowych (ze względu na chęć uzyskania lokalu o większym metrażu i lepszym standardzie) i tym samym lokal który użytkował do tej pory – przekazuje do dyspozycji gminy.
To najlepsze rozwiązanie jeśli chodzi o zwiększenie dostępności mieszkań komunalnych dla mieszkańców. Rotacja lokatorów przy okazji zasiedlania nowych bloków pozwala na szybszą realizację listy mieszkaniowej.
Lista mieszkaniowa jest długa? Kto czeka na przyznanie mieszkania komunalnego w Aleksandrowie Łódzkim?
Kwalifikację na listę mieszkaniową odbywają się średnio co 4 miesiące. W ciągu roku kalendarzowego możemy ogólnie przyjąć, iż na tej liście znajduje się ok. od 100 do 120 gospodarstw domowych łącznie (są to osoby uprawnione do zawarcia umowy najmu lokalu mieszkalnego, w tym zamiany lokalu, osoby uprawnione do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu, umowy pomieszczenia tymczasowego i wykaz budynków wytypowanych do wykwaterowania ze względu na zły stan techniczny lub plany inwestycyjne gminy- co wiąże się z koniecznością zapewnienia lokali zamiennych). Ta lista jest ciągle aktualizowana. Na koniec 2025 roku na mieszkania nadal czekały 43 gospodarstwa domowe, przy czym w ciągu całego minionego roku 49 rodzin przyjęło oferty najmu lokalu i podpisało umowy najmu. Spoglądając wstecz można przyjąć, iż realizacja listy mieszkaniowej utrzymuje się na stałym poziomie – tj. około 50% uprawnionych otrzymuje mieszkania. Niektórzy na ofertę najmu czekają bardzo krótko, inni kilka lat, a zależy to od wielu czynników. Duże znaczenie ma struktura i wielkość rodziny, a także indywidulane potrzeby np. związane z koniecznością zamieszkiwania na parterze. Większe lokale zwalniają się rzadko. Do tego dochodzi problem stanu technicznego lokali z odzysku. Lokale są odzyskiwane z powodu śmierci najemcy i braku osób, które z mocy prawa wstępują w najem po zmarłym, są też odzyskiwane w ramach rotacji lokatorów, którzy zamieniają mieszkania; niewielki margines to realizacja wyroków eksmisyjnych lub dobrowolne rozwiązanie umowy najmu i zdanie mieszkania (gdy lokator kupił lokal na wolnym rynku, wybudował dom, otrzymał darowiznę/spadek). Lokale gminne z odzysku są w bardzo różnym stanie. Od zadowalającego, dostatecznego, po całkowitą dewastację.
Jak oceniłaby Pani stan zasobu mieszkaniowego? Wiele mówi się o tym, że miasta borykają się z ogromnymi kosztami remontów budynków komunalnych. Wpływy czynszowe nie wystarczają na pokrycie kosztów modernizacji czy bieżących remontów. Jak to wygląda w Aleksandrowie Łódzkim?
Tak to prawda. Starzejący się zasób komunalny generuje bardzo wysokie koszty związane z pracami remontowymi. Aleksandrowski Program Mieszkaniowy Sp. z o.o. stale monitoruje stan techniczny nieruchomości, którymi zarządza i w związku z tym wykonuje liczne prace remontowe, które są niezbędne aby powstrzymać degradację budynków. To jest proces niekończący się, właściwie można by zrobić na ten temat odrębną dyskusję. Remonty są finansowane z wpływów czynszowych, ale te są niewystarczające, dlatego co roku Gmina zabezpiecza środki w budżecie na modernizację mieszkaniowego zasobu gminy, w ubiegłym roku 400tys, w tym 550tys. zł.
Stan budynków – uważam że jest całkiem dobry. Oczywiście mogą się pojawić głosy niezadowolonych mieszkańców, że trzeba jeszcze wiele zrobić/poprawić, ale zdecydowana większość budynków utrzymana jest w należytym stanie. Przyczyniła się do tego w znacznym stopniu termomodernizacja 103 kamienic; mamy nadzieję, że w przyszłości dzięki pozyskanym środkom zewnętrznym o które stara się Gmina kolejne budynki zyskają wymianę źródeł ciepła, docieplenie i nowe elewacje.
Myślę, że w przyszłości czekają nas w ogóle duże zmiany jeśli chodzi o zasób mieszkaniowy Gminy, m.in. polityka czynszowa, większa kontrola nad osobami, które trafiają do mieszkań komunalnych i użytkują te lokale latami -mimo zmiany sytuacji życiowej, która pozwala na zamieszkiwanie w zasobie prywatnym i zabezpieczenie swoich potrzeb bytowych we własnym zakresie.
Rzeczywiście, wiemy że w czerwcu trafi pod obrady Sejmu projekt rządowy dotyczący zmiany Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie Gminy i o zmianie Kodeksu Cywilnego.
Budowa nowych mieszkań przekracza możliwości finansowe większości gmin – bez środków zewnętrznych nowe inwestycje są niemożliwe do realizacji, a z drugiej strony trzeba remontować istniejący zasób mieszkaniowy. Problemem są uporczywi dłużnicy i możliwości prawne wyegzekwowania należności. Problemem jest to, że koszty remontów nie bilansują się w żaden sposób z wpływami z czynszów. Rządowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów zmierza do wzmocnienia ochrony prawa własności właścicieli mieszkań oraz urealnienia zasad gospodarowania gminnym zasobem mieszkaniowym, tak aby pomoc trafiała do osób najbardziej potrzebujących. Zmiany wymierzone są w nieuczciwych lokatorów uchylających się od płacenia czynszu.
