Szkoła ma uczyć czy wychowywać?

„Szkoła ma uczyć czy wychowywać?” – to pytanie stało się punktem wyjścia do rozmowy o bezpieczeństwie dzieci i młodzieży w Aleksandrowie Łódzkim. Podczas spotkania z udziałem przedstawicieli oświaty i policji poruszono kwestie odpowiedzialności rodziców, zagrożeń w internecie oraz potrzeby współpracy między domem a szkołą.
Po tragicznych wydarzeniach w jednej z polskich szkół temat bezpieczeństwa uczniów nabiera szczególnego znaczenia. Uczestnicy spotkania podkreślali, że szkoła nie może sama odpowiadać za wychowanie młodego człowieka.
– To rodzic musi wychowywać dziecko i to rodzic musi kontrolować, co dziecko robi. Szkoła wspomaga w wychowaniu – zaznaczyła Hanna Beda, Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu UM w Aleksandrowie.
Jednym z najważniejszych tematów były zagrożenia związane z korzystaniem przez dzieci z telefonów i internetu. Nieodpowiednie treści, przemoc oraz kontakt z nieznajomymi mogą wpływać na zachowanie młodych ludzi. Zwracano również uwagę na działanie algorytmów, które mogą podsuwać użytkownikom kolejne materiały o podobnej tematyce.
– Cała ta sytuacja z nożownikami w szkołach również znajduje swoje źródło właśnie w telefonie. Coś zainteresuje dziecko, coś, czego nie powinno obejrzeć, ale obejrzy – mówiła Renata Papis, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Aleksandrowie.
Ważna jest więc nie tylko kontrola czasu spędzanego przed ekranem, ale również wiedza o tym, co dzieci oglądają i z jakich aplikacji korzystają.
Podobne zdanie mają rodzice, których zapytaliśmy o zasady korzystania z telefonów przez ich dzieci. Wskazywali na potrzebę stosowania kontroli rodzicielskiej, ograniczania czasu przed ekranem i dostosowywania dostępu do internetu do wieku dziecka.
– Przede wszystkim aplikacje kontrolujące dzieci, tak żebyśmy wiedzieli, co oglądają i co robią na telefonach. No i ograniczenie korzystania z telefonu do minimum – usłyszeliśmy w sondzie przeprowadzonej przez Telewizję Aleksandrów Łódzki.
Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że równie ważne jak kontrolowanie telefonów są rozmowy z dziećmi, zainteresowanie ich problemami i reagowanie na niepokojące sygnały. Podkreślano, że odpowiedzialność za młodego człowieka nie kończy się wraz z przekroczeniem przez niego szkolnego progu.
– Nie zapominajmy, że rodzic odpowiada za dziecko 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu – zaznaczała aspirant sztabowy Anna Ochocka, Komendant Komisariatu Policji w Aleksandrowie.
Niepokój wzbudza również niska frekwencja rodziców na spotkaniach profilaktycznych organizowanych przez placówki oświatowe. Jak wskazywano podczas dyskusji, mimo podejmowanych działań zainteresowanie takimi inicjatywami bywa niewielkie.
– Mam 180 dzieci w przedszkolu, a na spotkaniu dla rodziców była szóstka – mówiła Ewelina Janicka, dyrektor Miejskiego Przedszkola nr 2 w Aleksandrowie. Podobne doświadczenia mają szkoły, w których na szkolenia poświęcone bezpieczeństwu i zagrożeniom zgłasza się niewielu rodziców.
Podczas spotkania poruszono również temat samookaleczeń, prób samobójczych, nielegalnego hazardu internetowego oraz innych zachowań, które mogą negatywnie wpływać na rozwój młodych ludzi. Uczestnicy podkreślali, że dorośli powinni uważnie obserwować dzieci i nie bagatelizować sygnałów świadczących o problemach.
– Ważna jest współpraca rodziców, nauczycieli, dyrekcji i policji. Tylko wspólne działania mogą pomóc w odpowiednio wczesnym rozpoznawaniu zagrożeń i zapobieganiu niebezpiecznym sytuacjom – dodaje Piotr Adamczewski, wiceburmistrz Aleksandrowa Łódzkiego.
Jak podkreślano podczas dyskusji, szkoła i rodzice mają ten sam cel. Zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, wspierać ich rozwój oraz przygotować je do odpowiedzialnego funkcjonowania w społeczeństwie. Dlatego rozmowa o wychowaniu nie powinna kończyć się na pytaniu, kto ponosi odpowiedzialność, ale prowadzić do konkretnych działań.



