Nie poznaję siebie – Wiosenna metamorfoza Kamili Czajki

O nieszczęściu, które dotknęło Kamilę, dowiedzieliśmy się na początku grudnia. Kobieta choruje na zanik móżdżku – schorzenie polegające na stopniowym uszkadzaniu i obumieraniu komórek tej części mózgu odpowiedzialnej za koordynację ruchów i utrzymanie równowagi.
Kamila jest beneficjentką aleksandrowskich akcji charytatywnych prowadzonych przez AFS. Pomysłodawczynią i inicjatorką metamorfozy była Iwona Dąbek wraz z Aleksandrowskim Forum Społecznym, a całość koordynowała Irena Kajszczak.
Wiosenna przemiana była inicjatywą wsparcia, która miała pomóc Kamili na nowo odnaleźć siebie i przypomnieć jej o własnej kobiecości.
Na co dzień – jak przyznaje – nie było na to przestrzeni. – Najważniejsze były rehabilitacje, wizyty u lekarzy, terminy. Nie ja – wspomina. – W tym wszystkim gdzieś siebie zgubiłam.
Nie ukrywa, że były też chwile bardzo trudne.
– Był czas, kiedy nie miałam siły nawet wyjść do ludzi. Człowiek zamyka się w sobie – przyznaje.
Dlatego ta metamorfoza miała znaczenie większe niż tylko zmiana wyglądu. Miała być wiosenna, lekka i kobieca – symbolem nowego początku. Dzień przemiany Kamila rozpoczęła od wizyty u fryzjera.
– Wstałam bardzo wcześnie, wszystko było w biegu, trochę stresu też było – opowiada z uśmiechem.
Następnie przygotowano dla niej stylizacje kwiatowe. Wybór padł na sukienkę w kwiaty w odcieniu fuksji, który najlepiej podkreślał jej urodę. Makijaż oparto na rozświetleniu i świeżości.
Efekt?
– Nie poznaję siebie – mówiła wzruszona, patrząc w lustro.
Jak podkreśla, ogromnym wsparciem w codziennym życiu jest dla niej mąż.
– Gdy mam gorszy dzień, potrafi mnie rozśmieszyć. Gdyby nie on, nie wiem, co by było – przyznaje.
Dziś Kamila patrzy na swoją przemianę nie tylko jak na zmianę wizerunku, ale przede wszystkim jako impuls do odzyskania siły.
– Ludzie pomagają, to daje ogromną energię. Może to też wiosna… człowiek budzi się do życia – dodaje.
Martyna Patora



